W Chinach most runął i to nie byle jaki! Ofiar nie było, bo szczęściem w porę zamknęli.
Katastrofy zdarzają się wszędzie, jednak owa jest dowodem na degrengoladę Towarzyszy, bo most był produktem sztandarowym i mocno zaawansowanym technologicznie z uwagi na swoją ponadprzeciętną długość (758 m).
Drugą wiadomość o wodowaniu trzeciego lotniskowca, należy ściśle łączyć z katastrofą budowlaną mostu.
Skoro Towarzysze Kitajce, co to pierwsze dwa okręty lotniskowe, budowały w kooperacji z Sovietią, mogą stworzyć swój własny trzeci, pozbawiony wad? Powiem szczerze bardzo wątpię.
PS. I moja mantra codzienna, czy auta rodem z ChRL, to dobry wybór?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz