2025-12-02

Zero zdziwień!

Zamówiłem u „Chińczyka” skaner do slajdów. 
Przyszedł za pobraniem już po dziesięciu dniach. 
Na przesyłce opis zgodny z zamówieniem, a i gabaryt adekwatny. 
Przyjąłem, zapłaciłem, otworzyłem. 
W środku dwa tandetne plastikowe głośniczki!
Ech, stary człek, a jednak wciąż głupi!

PS. Swoją drogą, do tej pory zamawiałem u nich różne łapcie oraz inny badziew i wtopy nie było. 
Po dzisiejszej przygodzie, z coraz większym podziwem spoglądam na amatorów chińskiej motoryzacji. 
Szacun za odwagę:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wycie!

Po zeszłotygodniowym tryumfie partii Premier Sanae Takaichi, Chiny wydają groźne pomruki. Nie w smak komuchom wyraźne deklaracje o zacieśnie...