2025-03-04

Przyczajeni?

Romans Trumpa z Putinem kosztem Chin. Z dużą ciekawością czekam na reakcję Towarzyszy z Kitaja.
Póki co stroszą piórka w okolicach Australii, krążąc tam swoją badziewiastą Armadą.


Czy zdyscyplinują Wowę, czy też go usuną? Nie wiadomo, ale warto obserwować.
Zabawnym jak w ciągu ostatnich trzech lat spadło znaczenie Sovietii, obecnie rozgrywani pomiędzy Ameryką, a Chinami są przedmiotem, a nie podmiotem polityki międzynarodowej.
Opcja rozpadu mimo przyjaznych ruchów Trumpa bardzo realna, bo zapaść gospodarcza ekspresowo się pogłębia, a Chińczycy jeszcze zamieszają w kremlowskim kotle, dodając do sovieckiej zupy swoje ostre przyprawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mostek

W Chinach most runął i to nie byle jaki! Ofiar nie było, bo szczęściem w porę zamknęli.  Katastrofy zdarzają się wszędzie, jednak owa jest d...